

| Z Unią do przodu | ||
![]() |
Rozmowa Europolityki z prof. DANUTĄ HÜBNER, desygnowaną na komisarza
UE ds. polityki regionalnej -
Nowa polityka spójności, którą proponuje Komisja Europejska na okres po
2006 roku, zawiera konkurencyjność po raz pierwszy w tak silnym zakresie.
Nie będzie jednak różnych celów dla nowych i starych państw członkowskich.
Zarówno w Celu 1, dotyczącym spójności, z którego korzystają wszystkie
regiony, których poziom rozwoju nie przekracza 75 procent przeciętnego
poziomu rozwoju w Unii mierzonego dochodem narodowym na jednego mieszkańca,
jak i w Celu 2, dotyczącym konkurencyjności i zatrudnienia, znajdują się
te same zadania, związane ze wzrostem gospodarczym, konkurencyjnością
i wyrównywaniem poziomu rozwoju. Regiony, znajdujące się w Celu 1 będą
miały wyższe współfinansowanie z unijnego budżetu, na poziomie co najmniej
75 procent, a w uzasadnionych przypadkach nawet do 85 procent. Wiąże się
to również z innymi, bardziej hojnymi zasadami, jeśli chodzi o korzystanie
z pomocy publicznej. W Celu 2 znajdą się regiony, które będą miały niższy
poziom finansowania z unijnego budżetu - ok. 50 procent. Różnica polega
więc nie na zadaniach, które chcemy zrealizować, ale na sposobie korzystania
z funduszy regionalnych. W przypadku Celu 1, w którym znajdą się wszystkie
polskie regiony, polityka regionalna jest bardziej hojna. Mówienie o konkurencyjności
nie zagraża w żadnym stopniu solidarności, czyli dostępowi nowych państw
członkowskich i najbiedniejszych regionów do funduszy strukturalnych.
Nie można sobie przeciwstawiać obu celów i mówić, że biedniejsi skupią
się na drogach i mostach, a bogatsi będą gnali do przodu. Polityka spójności
ma na celu ruszenie do przodu całej Unii. Poza funduszami strukturalnymi,
Polska, podobnie ja inne nowe państwa członkowskie, będzie korzystać z
Funduszu Spójności, który - inaczej, niż to było do tej pory - będzie
skupiony nie tylko na działaniach na rzecz rozwoju transportu i ochrony
środowiska, ale także energetyki. - Nie ma takiego projektu. W niektórych państwach członkowskich zainicjowano w tej sprawie dyskusję, z powodów, wynikających przede wszystkim z sytuacji wewnętrznej. Pomysł harmonizacji, wniesiony kilka tygodni temu przez jednego z polityków na Radę ministrów finansów, nie uzyskał poparcia. Nie można jednak wykluczyć, ze w różnych państwach członkowskich dyskusja na ten temat będzie odżywała. Trzeba z tym bardzo poważnie dyskutować, nie można tego lekceważyć. Pomysł harmonizacji stawek nie trafił na podatny grunt w Komisji Europejskiej. Nie wyobrażam też sobie, by w przyszłej Komisji mogły się pojawić pomysły ujednolicania wysokości stawek podatkowych dla przedsiębiorców. Trzeba myśleć, jak w całej Europie obniżać podatki, a nie jak zmuszać do ich podnoszenia tych, którzy je obniżają. W wielu krajach oznacza to całkowitą zmianę filozofii myślenia o gospodarce, roli budżetu i sektora publicznego.
|
|
All content Copyright © 2003-2004 MG Media. All Rights Reserved.
|
|
Serwis współfinansowany przez UKIE
|