Parlament o strategii

Parlament przyjął 514 głosami za przy 110 głosach przeciw i 20 wstrzymujących się rezolucję "Rewizja śródokresowa strategii lizbońskiej".

Rezolucja stanowi wkład Parlamentu w debatę na temat kierunku i rodzaju zmian, jakie wprowadzić należy do dziesięcioletniego planu działań przyjętego w 2000 roku w Lizbonie. Miał on pozwolić Unii Europejskiej stać się w ciągu dziesięciu lat najbardziej konkurencyjną i dynamiczną, opartą na wiedzy gospodarką świata. Raport Wima KOKA, przedstawiony w listopadzie ub. r., jasno ukazał, że UE daleko jeszcze do zrealizowania celów strategii lizbońskiej. Zawarte w nim zalecenia stały się punktem wyjścia dla propozycji zmian w strategii przedstawionych przez Komisje Europejską 2 lutego 2005. Przyjęta dziś rezolucja Parlamentu jest reakcją na ten dokument. Rada Europejska wypowie się na ten temat na szczycie 22 i 23 marca.

Deputowani zgadzają się z większością zapisów zawartych w dokumencie Komisji. Podkreślają konieczność zachowania równowagi między trzema filarami strategii lizbońskiej: wzrostem gospodarczym i zatrudnieniem, ochroną środowiska naturalnego, spójnością społeczną. Jest to europejska recepta na zrównoważony rozwój. Deputowani poparli życzenie Komisji, by określić plan priorytetów legislacyjnych w tych trzech dziedzinach, w ramach strategii lizbońskiej. Parlament, podobnie jak Komisja, uznał, że proces lizboński powinien być "absolutnym priorytetem Unii na najbliższych pięć lat". Oznacza to, że zarówno w strategiach państw członkowskich jak i na poziomie UE cele procesu lizbońskiego muszą stać się stałym punktem odniesienia. Wspólnotowe regulacje muszą być im podporządkowane. W państwach członkowskich, zgodnie z propozycją Komisji popartą przez deputowanych, powinny powstać krajowe plany wdrożenia strategii lizbońskiej, a każdy rząd powinien wyznaczyć ministra odpowiedzialnego za realizację strategii krajowej. Parlament domaga się również, by zarówno budżety krajowe jak i budżet UE uwzględniły cele strategii lizbońskiej. To postulat o zasadniczym znaczeniu w kontekście decyzji, jakie kraje członkowskie podejmą odnośnie perspektyw finansowych (założeń budżetowych UE) na lata 2007-2013. Politycznie ważne jest też poparcie Parlamentu dla stworzenia rzeczywiście jednolitego rynku usług. To najsłabiej zintegrowana obecnie część rynku wewnętrznego. Realizacja tego zamierzenia ma wzmocnić konkurencyjność UE i przyczynić się do stworzenia nowych miejsc pracy. Temu celowi służyć ma dyrektywa w sprawie usług. Pracom towarzyszy gorąca debata, w której różnice punktów widzenia między Komisją i Parlamentem są istotne. Deputowani dają wyraz swoim priorytetom w rezolucji: opowiadając się za jednolitym rynkiem usług domagają się jednocześnie zachowania równowagi między otwarciem krajowych rynków usług, ochroną usług publicznych, obroną praw socjalnych i praw konsumenckich. Podkreślają też znaczenie usług interesu publicznego i domagają się wspólnych dla państw członkowskich ram prawnych w tej dziedzinie przy poszanowaniu zasady subsydiarności. Państwa członkowskie powinny, zdaniem deputowanych, przedsięwziąć reformy strukturalne gwarantujące zachowanie europejskiego modelu społecznego. Jest to odpowiedź deputowanych na obawy o to, że modernizacja gospodarki mogłaby oznaczać obniżenie standardów socjalnych.

Jako projekt o zasadniczym znaczeniu ilustrującym praktyczny wymiar strategii lizbońskiej posłowie przywołują też tworzone obecnie przepisy dotyczące substancji chemicznych (tzw. pakiet REACH). Deputowani podkreślają też znaczenie małych i średnich przedsiębiorstw w realizacji założeń lizbońskich. To one, między innymi, powinny stać się beneficjantami zwiększonych wydatków na rozwój, badania i wdrożenia innowacji (deputowani postulują podwojenie wydatków na te cele), polityki patentowej zapewniającej im prawne bezpieczeństwo oraz uelastycznienia rynku zatrudnienia. Wydatki na badania i rozwój powinny, zgodnie z życzeniem Parlamentu, osiągnąć w państwach członkowskich 3% dochodu narodowego. Rozwój obszarów wiejskich, szczególnie w nowych krajach członkowskich, wsparcie "eko-technologii" i "eko-innowacji", nowe inicjatywy w zakresie społeczeństwa informacyjnego, to inne punkty wyróżnione przez posłów. Deputowani podkreślają w swojej rezolucji konieczność współpracy wszystkich trzech instytucji UE: Rady, Komisji i Parlamentu. Warunkiem powodzenia strategii lizbońskiej jest jednak również mobilizacja obywateli UE i "stworzenie społeczeństwa przychylnie nastawionego do zmian". Przyjęty tekst rezolucji ma charakter kompromisowy. Został zaproponowany przez Konferencje Przewodniczących i uzyskał poparcie największych grup politycznych w Parlamencie. Poparcia nie uzyskała natomiast ani rezolucja przygotowana przez Zielonych ani przez Zjednoczoną Lewicę Europejską. Obie kładły większy nacisk na kwestie socjalne w UE i sprzeciwiały się nadmiernej liberalizacji gospodarki proponowanej, ich zdaniem, w dokumencie Komisji Europejskiej.

Po zakończeniu głosowania, J.M. Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej, podziękował Parlamentowi za udzielenie poparcia "nowej strategii lizbońskiej". Nicolas Schmit, który zabrał głos w imieniu prezydencji luksemburskiej, nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi G. Verheugena i wielu posłów, podkreślił związek między pomyślna realizacja strategii lizbońskiej i decyzjami, jakie państwa członkowskie podejmują odnośnie paktu stabilności i perspektyw finansowych: "Nie można dojść do rzeczywistych uzgodnień w sprawie nowego startu strategii lizbońskiej bez zgody odnośnie paktu stabilności. To mrzonka" - powiedział.

Dział Prasowy

Parlament Europejski

9.03.2005



wstecz

 

All content Copyright © 2003-2004 MG Media. All Rights Reserved.
Wydawca: Maria Graczyk, MG Media; Redaktor Naczelny: Roman Gutkowski; Informacje: info@europolityka.pl

Serwis współfinansowany przez UKIE
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webmaster Piotr Gessek