 |
Przewodniczący
Parlamentu Europejskiego, Josep BORRELL, otworzył listopadową sesję plenarną.
W deklaracji wstępnej przypomniał dwa historyczne wydarzenia, których
rocznicę obchodzimy w tym miesiącu: upadek muru berlińskiego 9 listopada
i zakończenie pierwszej wojny światowej. Nawiązując do niedawnego rozszerzenia
UE podkreślił, że po raz pierwszy od zburzenia Muru, wydarzenia symbolizującego
w świadomości Europejczyków zakończenie porządku jałtańskiego, Parlament
obchodzi tę rocznicę w obecnym składzie, z udziałem parlamentarzystów
z obu stron podzielonej wcześniej Europy. Przewodniczący Parlamentu wyraził
też opinię, że obecna sytuacja unaocznia aktualny wymiar tamtych wydarzeń.
Rocznica zakończenia pierwszej wojny światowej, "w pewnym sensie
wojny domowej, która rozdarła Europę", przypomina, że "pokój
jest wciąż zagrożony". A pamięć o niemieckim 9 listopada uzmysławia,
że walka o poszanowanie praw człowieka nie została zakończona z chwilą
zburzenia Muru. W tym kontekście Josep BORRELL przywołał falę nastrojów
antymuzułmańskich wywołaną w Holandii zabójstwem przez islamskiego radykała,
2 listopada, reżysera Theo van Gogha. Wyraził opinię, że nastroje i działania
o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym, dla których pretekstem było
to wydarzenie, są udziałem mniejszości holenderskiego społeczeństwa, "jednego
z najbardziej tolerancyjnych narodów Europy", i nie powinno to rzucać
cienia na całą Holandię. Na koniec Przewodniczący przywołał śmierć Jasera
Arafata, "symbolu walki o samostanowienie narodu palestyńskiego".
Dział
Prasowy
Parlament
Europejski
wstecz
|