 |
Richard
CORBETT (PSE, UK), sprawozdawca, stwierdził, że Konstytucja pozwoli Unii
Europejskiej "przesiąść się z minibusa na piętnaście miejsc do autobusu
z prawdziwego zdarzenia, z 25 miejscami lub nawet więcej". Taki duży
autobus potrzebuje "silniejszego silnika, hamulców a nawet hamulców
bezpieczeństwa".
Konstytucja wprowadza nowy zestaw reguł i daje więcej klarowności w jednym
wspólnym tekście. Określa precyzyjnie, "kto jest odpowiedzialny za
co" i odkłada na bok wszelkie idee tworzenia superpaństwa. Konstytucja
sprawi, że "Unia Europejska będzie bardziej skuteczna" dzięki
temu, że więcej decyzji będzie podejmowanych większością kwalifikowaną.
Powstanie również stanowisko Europejskiego Ministra Spraw Zagranicznych.
Unia Europejska stanie się również bardziej demokratyczna dzięki zwiększeniu
roli parlamentów narodowych. W porównaniu z innymi instytucjami międzynarodowymi
takimi jak Światowa Organizacja Handlu, Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Bank Światowy, Unia Europejska jest, jego zdaniem, najbardziej demokratyczna.
Konstytucja daje dodatkowo więcej praw dla obywateli poprzez wpisanie
w sam jej tekst Karty Praw Podstawowych. "Tekst Konstytucji nie jest
idealny" - przyznał, ale wyraził przekonanie, że Parlament Europejski
go przyjmie.
Ínigo MÉNDEZ DE VIGO (PPE/DE, ES) drugi sprawozdawca, wyraził przekonanie,
że ojcowie założyciele Unii Europejskiej, Robert Schuman, Altiero Spinelli,
Jean Monnet, widzieliby w Konstytucji wyjątkową okazję do zapewnienia
podstawowych wartości Wspólnoty. "Konstytucja została stworzona na
fundamentach demokracji" - powiedział. Konstytucja usuwa nieścisłości
zawarte w obowiązujących traktatach. "Europa to więcej niż wspólny
rynek", stwierdził. Przyjęcie traktatu konstytucyjnego pozwoliłoby
usunąć "tak zwany deficyt demokratyczny Unii Europejskiej".
W imieniu grupy PPE-DE przemawiał Hans-Gert POETTERING (PPE/DE, DE). Stwierdził,
że nawet, jeśli w Konstytucji "zabrakło bezpośredniego odwołania
do chrześcijańskich wartości, popieramy tę Konstytucję, bo odnajdujemy
w niej te wartości".
Stwierdził również, że "Konstytucja nie załatwia wielu spraw, które
trzeba będzie rozwiązać później". Jako przykład podał artykuł Konstytucji
dotyczący polityki dobrego sąsiedztwa i stosunki Unii Europejskiej z Ukrainą.
Zaznaczył jednak, że Konstytucja stwarza ramy, które pozwolą te kwestie
rozwiązać w przyszłości. Przypomniał również o aspiracjach europejskich
Ukrainy, której "przeznaczeniem jest Europa". Kończąc swoje
przemówienie powiedział, że "Unia Europejska powinna być reprezentowana
w ONZ".
W imieniu grupy socjalistycznej przemawiał Martin SCHULZ (PSE, DE). Przypomniał
genezę integracji europejskiej, której punktem wyjścia był rok 1945 i
zakończenie II Wojny Światowej, oraz drogę, którą trzeba było przejść
od Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali do Unii Europejskiej. Przypomniał
ponurą historię faszyzmu i komunizmu oraz przystępowania do Unii Europejskiej
krajów, które uprzednio żyły w ucisku, takich jak Grecja, a następnie
byłe kraje komunistyczne. W imieniu swojej grupy politycznej powiedział:
"Poprzemy sprawozdanie Corbett/Méndez de Vigo". Według niego
źródło siły Konstytucji wynika z wartości w niej zawartych: "Są to
wartości chrześcijańskie dla chrześcijan, ale można się w nich odnaleźć,
gdy się jest Żydem, bo są to po prostu wartości uniwersalne".
W imieniu grupy ALDE przemawiał Andrew Nicholas DUFF (ADLE, UK). Wyraził
poparcie swojej grupy dla Konstytucji i zapowiedział przeprowadzenie "kampanii
we wszystkich krajach, również we Francji, gdzie część lewicy sprzeciwia
się Konstytucji, i w Wielkiej Brytanii, gdzie będziemy musieli stawić
czoła prawicy".
Pośród aspektów pozytywnych Konstytucji wymienił równowagę: "Konstytucja
ustanawia równowagę między małymi i dużymi krajami, bogatszymi i biedniejszymi".
Przypomniał, że "Europa nie będzie mogła funkcjonować bez silnej
władzy w Brukseli, bez jasnego przewodnictwa". Dlatego, jego zdaniem,
to do Parlamentu Europejskiego "należy zajęcie pewnych pustych pól".
Konieczne jest też jak najszybsze ustanowienie Europejskiego Ministra
Spraw Zagranicznych. Ale najważniejsza, w aktualnym momencie, jest "współpraca
przywódców państw na rzecz kampanii na rzecz ratyfikacji Konstytucji".
Monica FRASSONI (Zieloni/ALE, IT) powiedziała: "Większość naszej
grupy jest za przyjęciem Konstytucji, ponieważ uważamy", że jest
ona "istotnym krokiem na drodze politycznej integracji naszego kontynentu".
Zaznaczyła, że Konstytucja nie jest absolutnie bez zarzutu, ale "nie
ma innej alternatywny obecnej sytuacji polityczno-konstytucyjnej".
Francis WURTZ (FR), w imieniu grupy GUE/NGL, stwierdził, że sprawozdanie
Corbett/Méndez de Vigo zbyt duży nacisk kładzie na zmiany w stosunku do
obowiązujących już traktatów. A pytanie jest, jego zdaniem, bardziej fundamentalne:
"Jakiego rodzaju Europy sobie życzymy?". Francis Wurtz zapowiedział
głosowanie na "nie" w swojej grupie, ale "będzie to europejskie
nie".
Philippe de VILLIERS (IND/DEM, FR) wyraził swoje oburzenie z powodu zniknięcia
z tekstu słowa "suwerenność, które zastąpione zostało słowem tożsamość.
To nie to samo. Z chwilą, gdy tyle narodów domaga się suwerenności i gdy
europejska tożsamość jest zagrożona przystąpieniem Turcji, słowo suwerenność
nie może zostać pominięte". Zapowiedział głosowanie na "nie".
Brian CROWLEY (NI), w imieniu grupy UEN, stwierdził, że ci, którzy przeciwstawiali
się poprzednim traktatom, ponownie używali tego samego argumentu o "utracie
suwerenności". Konstytucja "jest dobrym dokumentem, który jasno
określa kompetencje na każdym poziomie i w pełni przestrzega uprawnień
Państw Członkowskich, zwłaszcza małych państw"- powiedział.
Bronisław GEREMEK (ADLE, PL) podkreślił historyczną wagę bieżącej sesji
plenarnej. Parlament Europejski, "największa instytucja demokratyczna
Europy", zatwierdzając rezolucję w sprawie traktatu ustanawiającego
Konstytucję dla Europy zwraca się do narodów i obywateli europejskich
z ważnym przesłaniem. Po pierwsze zatwierdza traktat konstytucyjny i zwraca
się do nich o ratyfikację. Dla wszystkich zwolenników Konstytucji ten
gest Parlamentu Europejskiego "stwarza możliwość nie tylko informowania
o traktacie, ale także przekonywania obywateli Europy do tego, aby go
przyjąć".
"W moim kraju traktat konstytucyjny budził krytyczną refleksję i
nie spełnił wszystkich oczekiwań". Niemniej "traktat stwarza
możliwość umocnienia Unii Europejskiej". Bronisław GEREMEK wymienił
w kolejnych punktach pozytywne aspekty Konstytucji Europejskiej.
- "Po pierwsze traktat i zawarta w nim Karta Praw stwierdza jednoznacznie,
że poszanowanie godności osoby ludzkiej jest podstawą wspólnych wartości
i w ten sposób potwierdza znaczenie dziedzictwa judeochrześcijańskiego.
Po drugie traktat wzmacnia rolę instytucji wspólnotowych, Parlamentu,
Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości. Po trzecie traktat rozszerza
prawa obywateli i stwarza przestrzeń europejską przestrzeń publiczną.
Po czwarte traktat umacnia Unię obdarzoną urzędem Unijnego Ministra Spraw
Zagranicznych i stwarza także przez długotrwałą Prezydencję możliwość
pełnej kontynuacji, nie czyni Unii superpaństwem. Po piąte umacnia on
Unię jako wspólnotę państw narodów i obywateli. Wspólnotę państw narodów
i obywateli opartą na wspólnych wartościach, opartą na solidarności."
Podsumowując te pozytywne aspekty Konstytucji Bronisław GEREMEK powiedział:
"Takiej Unii potrzebujemy".
Przypomniał, że Litwa i Węgry już ratyfikowały, jako pierwsze Państwa
Członkowskie, traktat konstytucyjny. Wyraził nadzieję, że "Polska,
mój kraj, w którym większość obywateli opowiada się za przyjęciem traktatu
konstytucyjnego, także w referendum udzieli jednoznacznego poparcia temu
traktatowi".
Bronisław GEREMEK przypomniał również historyczny i symboliczny kontekst
chwili. "25 lat temu polska Solidarność wyjęła pierwszy kamień z
muru berlińskiego i koledzy niemieccy nie powinni o tym zapominać. 15
lat temu proces Okrągłego Stołu w Polsce ukazał że można wyjść z systemu
totalitarnego do wolności w sposób taki, ażeby w niczym pokój międzynarodowy
nie został naruszony. To rozpoczęło proces jednoczenia Europy. Dla takiej
zjednoczonej Europy traktat ten jest wielką okazją" - stwierdził.
Konrad SZYMAŃSKI (UEN, PL) analizował negatywne aspekty traktatu konstytucyjnego.
"Traktat zmienia system liczenia głosów w taki sposób, że tracą na
nim kraje szczególnie zainteresowane polityką wschodnią, polityką spójności,
polityką rolną". W grupie państw zainteresowanych znajduje się Polska.
Kolejnym mankamentem Konstytucji, zdaniem posła, jest "istotne wzmocnienie
władzy europejskiej nad polityką gospodarczą, polityką zatrudnienia, polityką
społeczną Unii". Jego zdaniem, "Europie potrzebna jest nie harmonizacja
polityki gospodarczej, ale konkurencja systemów w zakresie polityki gospodarczej".
A harmonizacja "spycha Europę na margines konkurencji światowej".
Następnym ważnym punktem są kolejne kroki w kierunku "wprowadzenia
metody wspólnotowej w zakresie polityki zagranicznej". Kolejnym punktem
wystąpienia posła była kwestia usunięcia z preambuły odniesień do chrześcijaństwa
i Boga. Dlatego, jego zdaniem "traktat jest ufundowany na fałszywych
ustaleniach". Konkludując stwierdził, że wyżej wymienione argumenty
przemawiają za odrzuceniem traktatu i rezolucji.
Ryszard CZARNECKI (NI, PL) przemawiał w imieniu posłów Samoobrony. Stwierdził,
że "ten projekt Konstytucji jest odległy nie tylko od ideału, ale
również odległy jest od kompromisu, który mógł zostać zawarty". Dlatego
też "zwolennicy lepszej Konstytucji Europejskiej powinni odrzucić
ten projekt, bo następny będzie na pewno lepszy".
Konkludując powiedział, że posłowie jego grupy "są otwarci na ideę
konstytucji Unii, nie odrzucamy jej, ale nie możemy poprzeć rezolucji
w tym kształcie". Zapowiedział, że jego ugrupowanie podziela "wątpliwości
milionów obywateli Europejskich" i z tego względu "wstrzyma
się od głosu".
Genowefa GRABOWSKA (PSE, PL) wyraziła pogląd, że "Konstytucja potrzebna
jest Europie, Państwom Członkowskim a przede wszystkim jej obywatelom".
Obecnie obowiązujące "ramy traktatowe" porównała do "ubrania
uszytego dla 15-latka, który rośnie i kiedy osiągnie 25 lat nie można
go włożyć w ten sam garnitur. Trzeba mu sprawić nowe ubranie, nowy garnitur".
Stąd płynie wniosek, że "rozszerzona UE musi mieć ramy prawne, organizacyjne,
które odpowiadają jej rozmiarom, jej zamiarom oraz jej aspiracjom. Posłanka
twierdzi, że obywatele Unii Europejskiej doskonale zdają sobie sprawę
z tego, że Konstytucja Europejska jest dla nich korzystna i dlatego ją
popierają. "Z dumą muszę Państwu powiedzieć, że 73 proc. Polaków
popiera Konstytucję Europejską pomimo zastrzeżeń jakie miał wcześniej
mój rząd do projektu traktatu i pomimo kampanii, która przeciw tej konstytucji
jest prowadzona". Posłanka stwierdziła, że "wykorzystywanie
konstytucji do rozgrywek wewnętrznych jest błędem" a "referendum
w sprawie Konstytucji ma dotyczyć jej treści, nie może się zmienić w plebiscyt
antyrządowy".
Wojciech WIERZEJSKI (IND/DEM, PL) wyraził swój głęboki sprzeciw wobec
Konstytucji. Powiedział: "Nie ma w nim miejsca dla Pana Boga, nie
ma w nim miejsca dla wartości tradycyjnych, europejskich, chrześcijańskich,
rzymskich, greckich, łacińskich. Nie ma w nim miejsca dla tych wartości,
które są dla nas cenne, takich jak naród, rodzina, życie ludzkie, wiara,
tradycja. Są za to jakieś wartości laickie, socjalistyczne, durne, cześć
dla matki ziemi, prawa dla homoseksualistów, władza dla biurokracji brukselskiej".
Z tego powodu Liga Polskich Rodzin jak i grupa Niepodległość i Demokracja
odrzucą sprawozdanie autorstwa Corbett/Méndez, ponieważ jest ono "nieobiektywne,
zbrodnicze, propagandowe".
Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich
Głosowanie nad kandydaturą Nikiforosa DIAMANDOUROSA na stanowisko Europejskiego
Rzecznika Praw Obywatelskich było bezspornym głosem poparcia dla jego
osoby. 564 Posłów głosowało za jego kandydaturą, 34 wstrzymało się od
głosu. Jego rywalem był Włoch, Giuseppe FORTUNATO. Uzyskał on 45 głosów.
Nikiforos DIAMANDOUROS od kwietnia 2003 roku pełni już funkcję Europejskiego
Rzecznika Praw Obywatelskich. Cieszy się na tyle dużym poparciem Parlamentu
Europejskiego, że został ponownie wybrany większością głosów.
Dział Prasowy
Parlamentu Europejskiego
wstecz
|