

| Życie Warszawy: Polska Komisja Europejska | |
Naszej unijnej komisarz jest łatwiej, niż przypuszczaliśmy. Oprócz Danuty Hübner naszym językiem mówi biegle trzech polityków obecnej i przyszłej Komisji Europejskiej.
Choć
polski nie jest łatwym językiem, to płynnie opanował go Włoch Rocco Buttiglione,
przyszły komisarz do spraw sprawiedliwości. Nauczył się go nie dlatego,
że ma polskie korzenie lub sentyment do naszego kraju. Jest on zafascynowany
pracami teologicznymi Jana Pawła II i chciał je czytać w oryginale. Buttiglione
należy do jednych z większych znawców twórczości Ojca Świętego, napisał
o papieżu kilka książek. Popularny we Włoszech etyk i filozof mówi biegle
siedmioma językami. Nasz zna na tyle dobrze, że wykładał na Katolickim
Uniwersytecie Lubelskim, otrzymał też tytuł doktora honoris causa tej
uczelni. Polski zna też litewska komisarz Dalia Grybauskaite - od pierwszego
listopada będzie się zajmowała w Komisji planowaniem finansowym i budżetem.
Mówi świetnie po angielsku, polsku i rosyjsku. To właśnie z nią zaprzyjaźniła się Hübner. Kiedy obydwie zaczynały pracę w Komisji, pomagały sobie załatwiać różne formalności. Hübner bez problemu może się też dogadać z Peterem Balazsem, przedstawicielem Węgier w Komisji Europejskiej. Jak relacjonowała kiedyś "Rzeczpospolita", na jednym z bankietów, kiedy omyłkowo nazwano go polskim komisarzem, Balazs zgrabnie wyszedł z sytuacji, przemawiając właśnie w naszym języku. Kończy on jednak swoją pracę w Komisji, od pierwszego listopada zastąpi go Laszlo Kovacs, który zajmie się sprawami energii. Polski rozumieją też komisarze z krajów z nami sąsiadujących: Słowak Jan Figiel i Czech Vladimir Szpidla. |
|
All content Copyright © 2003-2004 MG Media. All Rights Reserved.
|
|
Serwis współfinansowany przez UKIE
|