

| "Focus": Miliard za tłumaczenia | |
Dla większości urzędników UE od czasu rozszerzenia wspólnoty piętrzą się problemy. Powodem tego jest fakt, że wraz z akcesją nowych krajów do UE doszło dziewięć nowych języków. Obecnie istnieje konieczność redagowania dokumentów z 11 000 posiedzeń (ok. 1,5 miliona stron rocznie) w dwudziestu wersjach językowych. Niektórzy deputowani do PE skarżą się na złą organizację służb językowych w centrali UE. Służby te kosztują rocznie miliard euro, pomimo to liczba współpracujących tłumaczy jest stale za niska. KE wydała postanowienie dotyczące ograniczenia objętości wewnętrznych dokumentów unijnych do 15 stron. Kwestia ta skomplikuje się jeszcze bardziej od 2007 r, kiedy do UE przystąpi Bułgaria i Rumunia. Już dzisiaj brakuje niektórych wersji językowych poszczególnych dokumentów. Problem nie polega tylko na obszerności dokumentu i ilości stron. UE nie może znaleźć wystarczającej liczby dobrych tłumaczy na języki bałtyckie oraz na język maltański. Efektem tego jest np. brak maltańskiej wersji językowej podstaw członkostwa w UE. Skutkiem pobocznym są poczynione przez UE oszczędności w wysokości 42,6 miliona euro, uzyskane przez nie obsadzone stanowiska tłumaczy.
|
|
All content Copyright © 2003-2004 MG Media. All Rights Reserved.
|
|
Serwis współfinansowany przez UKIE
|