Księstwo na czele

Do końca czerwca na czele Unii Europejskiej będzie stał liczący niespełna pół miliona mieszkańców Luksemburg. Postawił przed sobą ambitne zadanie zakończenia negocjacji budżetowych i poprawę stosunków z USA.

Okresy przewodniczenia UE przez małe państwa uchodzą za najlepsze. Włochy nie były w stanie w grudniu 2003 roku doprowadzić do kompromisu w sprawie konstytucji, pół roku później udało się to Irlandii. Z Luksemburgiem obserwatorzy wiążą nadzieje na porozumienie dotyczące wieloletniego budżetu Unii, który będzie obowiązywał od 2007 roku.

"Nasz cel jest jasny. Musimy osiągnąć porozumienie do czerwca" - zapowiadał Jean Asselborn, minister spraw zagranicznych Wielkiego Księstwa. Żeby fundusze mogły bez przeszkód płynąć do państw członkowskich od stycznia 2007 r., budżet powinien być ustalony do końca 2005 r.

Wszyscy liczą na talenty polityczne Jean Claude'a Junckera, premiera i ministra finansów. Był on żelaznym kandydatem na przewodniczącego Komisji Europejskiej, ale nie zgodził się na objęcie tej funkcji. Teraz będzie musiał przekonać Komisję pod wodzą Portugalczyka José Barroso oraz biedniejsze państwa członkowskie, w tym Polskę, że wydatki muszą być w latach 2007 13 mniejsze, niż proponowane przez Brukselę 929 mld euro. Czeka go też trudne zadanie nakłonienia największych płatników, w tym Niemcy i Wielką Brytanię, do zwiększenia budżetu powyżej zaproponowanego przez nich limitu 815 mld euro.

wstecz

 

All content Copyright © 2003-2004 MG Media. All Rights Reserved.
Wydawca: Maria Graczyk, MG Media; Redaktor Naczelny: Roman Gutkowski; Informacje: info@europolityka.pl

Serwis współfinansowany przez UKIE
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webmaster Piotr Gessek