 |
Parlament
Europejski przyjął rezolucję w sprawie wspólnej polityki imigracyjnej
UE, w której proponuje utworzenie funduszu kryzysowego dla finansowania
profesjonalnej, praktycznej pomocy w przyjmowaniu migrantów i rozwiązywaniu
kryzysów humanitarnych. Podział odpowiedzialności i ciężarów finansowych
między państwa członkowskie powinien stanowić nieodłączną część polityki
imigracyjnej EU oraz europejskiego systemu azylowego.
W
rezolucji, przyjętej stosunkiem głosów 295 za, 271 przeciw i 14 wstrzymujących
się, posłowie zauważają, że masowa imigracja jest wynikiem niewydolności
systemów gospodarczych, pauperyzacji ludności, łamania praw człowieka,
niszczenia środowiska, powiększania się przepaści między krajami bogatymi
i biednymi, wojen i prześladowań politycznych, niestabilności politycznej,
korupcji i dyktatur.
Rezolucja, której projekt zgłosiły wspólnie cztery grupy polityczne (PSE,
ALDE, Zielonych i GUE/NGL), wzywa Komisję, aby włączyła do nowych funduszy
na lata 2007-2013 mechanizm kryzysowy umożliwiający dostarczanie państwom
członkowskim pomocy finansowej w sytuacjach kryzysowych.
Parlament chce również, aby państwa członkowskie stosowały się ściśle
do postanowień dyrektywy w sprawie minimalnych norm dotyczących przyznania
i cofnięcia statusu uchodźcy, zapewniały imigrantom dostęp do procedur
azylowych oraz sprawnie i skutecznie rozpatrywały wnioski o przyznanie
azylu.
Parlament Europejski dostrzega potrzebę przyjęcia "sprawiedliwej
dyrektywy UE w sprawie powrotu imigrantów i wzywa Radę do zwiększenia
wysiłków zmierzających do jej przyjęcia". Odnotowuje równocześnie,
że siedem lat po szczycie Rady Europejskiej w Tampere w 1999 roku, pomimo
licznych wniosków ze strony Parlamentu "Rada nie była w stanie opracować
wspólnej polityki imigracyjnej, utrzymując natomiast zasadę jednomyślności
i procedurę konsultacji we wszystkich sprawach dotyczących legalnej imigracji".
W odpowiedzi na fakt, że część krajów (Hiszpania, Włochy) dokonują legalizacji
nielegalnie przybyłych uchodźców i wobec braku wspólnej polityki imigracyjnej,
posłowie szanują prawo państw członkowskich do przyjmowania własnych sposobów
uporania się z problemem "setek tysięcy nielegalnych imigrantów pracujących
nielegalnie i bez żadnej ochrony socjalnej". Jednak wyrażają przekonanie,
że "masowa legalizacja pobytu nielegalnych imigrantów nie jest dalekosiężnym
rozwiązaniem, ponieważ tego rodzaju środki nie rozwiązują rzeczywistych
zasadniczych problemów".
Parlament podkreśla, że wszelkie decyzje o liberalizacji przepisów dotyczących
imigracji w jednym państwie członkowskim mają wpływ na sytuację w innych
państwach członkowskich oraz że państwa członkowskie zobligowane są w
duchu lojalnej współpracy do konsultowania innych państw członkowskich
oraz przekazywania im informacji odnośnie środków, które mogą mieć wpływ
na sytuację imigracyjną.
Ponadto, Parlament Europejski uznaje dramatyczną sytuację humanitarną
i trudności napotykane przez wiele państw członkowskich UE oraz podkreśla
potrzebę prowadzenia spójnej europejskiej polityki imigracyjnej i towarzyszącej
jej polityki integracyjnej, umożliwiającej integrację imigrantów na rynku
pracy, prawo do wykształcenia i szkolenia, dostęp do usług socjalnych
i zdrowotnych oraz uczestnictwo w życiu społecznym, kulturalnym i politycznym.
Rezolucja wzywa do rozwijania partnerskich kontaktów i zapewnienia jasnych
planów rozwoju i inwestycji w krajach pochodzenia uchodźców i krajach
tranzytowych, obejmujących politykę handlową, rolną i promujących szanse
gospodarcze. Parlament wzywa państwa członkowskie do nasilenia współpracy
w ramach agencji FRONTEX i lepszego określenia jej zadań.
Rezolucja stwierdza również, że Unia Europejska nie
jest miejscem, w którym można wykorzystywać ludzi do przymusowej pracy
, i że w związku z tym państwa członkowskie muszą zagwarantować
likwidację tego rodzaju praktyk.
Debata
W środę rano odbyła się w Parlamencie Europejskim coroczna debata w sprawie
postępów w zakresie przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości
oraz wspólnej polityki imigracyjnej. Wielu posłów z nowych państw członkowskich
sygnalizowało problem opóźnień w rozszerzaniu strefy Schengen, które Komisja
Europejska tłumaczy trudnościami technicznymi związanymi z uruchomieniem
systemu informatycznego SIS II.
Wiele uwagi poświęcono również wspólnej polityce imigracyjnej w następstwie
napływu gwałtownej fali uchodźców do krajów położonych u południowych
wybrzeży Unii Europejskiej.
Wystąpienie w imieniu Komisji Wolności Obywatelskich,
Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego
Jean-Marie CAVADA (ALDE, FR) zwrócił uwagę
na słabości, które wpływają na ograniczoną efektywność polityki w obszarze
wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. "Nieodzowne jest wzmocnienie
demokratycznego charakteru ustawodawstwa wspólnotowego" - powiedział
Cavada przekonując, że wspólnotowe akty prawne powinny być przyjmowane
z udziałem przedstawicieli narodów europejskich. W przeciwnym razie utrzymywać
się będzie stan "deficytu demokratycznego". Zwrócił również
uwagę, że wspólnotowe akty prawne są kontrolowane przez ETS, ale w przypadku
II i III filaru ich kontrola jest mocno ograniczona. Kolejną słabością
jest ułomny proces decyzyjny UE. Cavada zwracał uwagę, że obowiązująca
zasada jednomyślności utrudnia szybkie podejmowanie decyzji.
Wystąpienie w imieniu Rady (prezydencja fińska)
Reprezentujący Radę minister spraw wewnętrznych Finlandii - Kari Rajamäki
powiedział, że dokończenie Systemu Informacyjnego Schengen SIS
II jest podstawowym warunkiem zniesienia kontroli granicznych między krajami
obszaru Schengen i nowymi państwami członkowskimi. Rada uzgodniła wstępny
kompromis z PE w sprawie pakietu legislacyjnego SIS II. Na początku września
zapadły decyzje o stworzeniu grupy zadaniowej złożonej z ekspertów z państw
członkowskich, której celem będzie poprawa koordynacji i współpracy w
realizacji projektów krajowych i projektu realizowanego przez Komisje
Europejską. Zapowiedział, że nowy harmonogram wdrożenia systemu zostanie
przygotowany przez KE, a na grudniowym szczycie Rady Europejskiej powinna
zostać ustalona data zniesienia kontroli na granicach wewnętrznych z nowymi
państwami członkowskimi.
Wystąpienie w imieniu Komisji Europejskiej
Komisarz Franco Frattini poinformował
o działaniach podjętych przez KE w związku z napływem imigrantów do południowych
wybrzeży UE. W pierwszej kolejności pomoc przeznaczona została dla Wysp
Kanaryjskich, a w najbliższym czasie planowane są działania w krajach
środkowego wybrzeża Morza Śródziemnego. W ubiegłym tygodniu KE podjęła
decyzje o sfinansowaniu sześciu nadzwyczajnych działań na rzecz Hiszpanii,
Malty i Włoch. Frontex aktywnie koordynuje pomoc skierowaną do krajów
borykających się z problemem narastającej imigracji.
"Potrzebujemy pieniędzy, sprzętu, łodzi, śmigłowców i samolotów"
- mówił Frattini i podkreślał, że budżet Frontexu w wysokości 272 mln
euro na lata 2007-2013 jest niewystarczający, aby poradzić sobie z narastającym
zjawiskiem imigracji. W przyszłym roku Frontex będzie dysponował kwotą
21 mln euro. Frattini wyraził nadzieję, że PE zgodzi się na zwiększenie
tej kwoty. Zapowiedział również, że od wiosny zaczną działać koordynowane
przez Frontex zespoły szybkich interwencji RABIT, które będą służyć pomocą
krajom członkowskim.
Wystąpienia w imieniu grup politycznych
Ewa KLAMT (EPP-ED, DE) powiedziała, że rozwiązanie
problemu imigracji wymaga "wyjścia ponad perspektywę narodową".
Stwierdziła, że nie należy ograniczać się do analizy na poziomie europejskim,
ale podjąć współpracę z krajami tranzytowymi i docelowymi. Polityka imigracyjna
nie jest kwestią polityk wewnętrznych poszczególnych krajów członkowskich.
"Kwestie imigracji muszą zostać włączone do wszystkich polityk unijnych"
- stwierdziła Klamt.
Martin SCHULZ (PSE, DE) stwierdził, że już
6 lat temu był przyjęty harmonogram realizacji konkretnych środków, "a
dziś znowu mówimy o tym samym". Przyznał, że niektóre kraje członkowskie
obawiają się przekazania części swoich kompetencji w sprawach polityki
imigracyjnej, ale - jak zauważył - żadne państwo nie poradzi sobie samodzielnie
z ogromną falą imigracji. Dlatego kraje członkowskie powinny rozważyć
korzyści i straty wynikające z rezygnacji z części suwerenności na rzecz
Wspólnoty.
Graham WATSON (ALDE, GB) stwierdził, że jeśli
nie uda się wprowadzić klauzuli pomostowej ( możliwości
przyjmowania decyzji większością kwalifikowaną - red.) to Europa
nadal skazana będzie na chwiejną politykę "krok w przód, krok wstecz".
Większy nacisk należy położyć na wspólnotę wartości. "Choć nie ma
Traktatu Konstytucyjnego, to jednak mamy Kartę Praw Podstawowych"
- powiedział Watson.
Monica FRASSONI (Verts/ALE, IT) skrytykowała
KE za zapowiedz udzielania pomocy krajom, które nie chcą wpuszczać imigrantów
i odmawiają im prawa do azylu. "Ukrywamy prawdę, że potrzebujemy
imigrantów" - powiedziała Frassoni podkreślając, że są wśród nich
osoby wysoko wykwalifikowane.
Giusto CATANIA (GUE/NGL, IT) zaapelował o
uczczenie pamięci ludzi, którzy zginęli na morzu podejmując próbę dotarcia
do wybrzeży Unii Europejskiej.
"Cele wzrostu gospodarczego mogą być osiągnięte tylko w klimacie
bezpieczeństwa" - powiedział Romano Maria LA
RUSSA (UEN, IT) i z zadowoleniem przyjął zapowiedź opracowania
programu wspomagającego integrację imigrantów. Zaapelował o finansowe
wzmocnienie dla agencji monitorowania granic zewnętrznych FRONTEX.
Johannes BLOKLAND (IND/DEM, NL) zwrócił uwagę,
że kilka lat temu, kiedy takie kraje jak Niemcy borykały się z napływem
nielegalnych imigrantów, Portugalia, Hiszpania i Francja blokowały rozwiązania
na szczeblu wspólnotowym. Dziś sytuacja się odwróciła i nie garną się
do tego kraje północne. Stwierdził jednak, że polityka imigracyjna jest
niezbędna, "ale nie w pojedynkę", jak miało to miejsce w Hiszpanii,
której władze zalegalizowały pobyt 700 nielegalnie przybyłych imigrantów.
"Nieodpowiednim działaniem jest zamykanie oczu na napływ nielegalnych
imigrantów" - powiedział Jean-Marie LE PEN
(NI, FR) dodając, że Włochy i Hiszpania "powinny konsultować się
z innymi krajami w sprawach legalizacji imigrantów".
Wystąpienia polskich deputowanych
Janusz WOJCIECHOWSKI
(UEN) poruszył temat obozów pracy we Włoszech. Wyraził szacunek
kobiecie, która we Włoszech opiekuje się grobem nieznanego z nazwiska
robotnika, prawdopodobnie ofiary strażników jednego z obozów. "Takich
sytuacji może być więcej, jest wiele sygnałów prasowych, że w innych krajach
może być podobnie" - powiedział Wojciechowski - "Powinniśmy
pilnie zająć się tym problemem".
Mirosław Mariusz PIOTROWSKI
(IND/DEM) zwrócił uwagę na brak wzajemnego zaufania między państwami
członkowskimi Unii i przenoszenie tej nieufności na kraje trzecie, przede
wszystkim Stany Zjednoczone, pozostające naturalnym sojusznikiem Europy
w walce z terroryzmem. "Przeszkodą w ustaleniu jasnych regulacji
prawnych w tych obszarach jest właśnie taka postawa, która skutecznie
hamuje czy wręcz wyklucza efektywne współdziałanie" - powiedział
poseł Piotrowski. Dodał, że "dla dobra większości obywateli Europy
należy się poważnie zastanowić nad redefinicją praw podstawowych w kierunku
ich ograniczenia na rzecz skuteczności i szybkości przeciwdziałania aktom
terroryzmu. Wymuszają to oczywiste względy bezpieczeństwa".
Jan Tadeusz MASIEL
(NI) zarzucił UE prowadzenie "zbyt ambitnej polityki imigracyjnej"
i radził korzystać z przykładów Szwajcarii, Australii i Stanów Zjednoczonych.
"Nasza polityka bezpieczeństwa, sprawiedliwości i imigracji powinna
wzmocnić pomoc w rozwoju dla Afryki, zlikwidować do zera napływ ludności
muzułmańskiej i w razie potrzeby podyktowanej sytuacją demograficzną czy
na rynku pracy otworzyć się na niezagrażającą tożsamości naszej cywilizacji
chrześcijańską ludność Europy wschodniej z krajów takich jak: Białoruś,
Ukraina, Gruzja, Armenia czy Rosja" - stwierdził poseł Masiel.
Barbara KUDRYCKA
(EPP-ED) pytała Komisarza Frattiniego jak Unia, która szermuje
hasłami Europy obywateli i Europy rezultatów z powodów rzekomo technicznych
zatrzymywać proces pełnego rozszerzenia obszaru Schengen i opóźniania
go poza przyjęty w Radzie Europejskiej termin przyszłego roku?" Dodała,
że odpowiedzialność za brak profesjonalizmu i skutki finansowe, techniczne,
polityczne i społeczne spadnie na Komisję. "Zanim zapadnie ostateczna
decyzja o opóźnieniu proszę przeanalizować bilans korzyści i strat w tym
zakresie" - powiedziała dodając, że oczekuje od Rady "zdecydowanego
przywództwa, które zdemaskuje rzekome powody techniczne jako pretekst
do zamaskowania braku woli politycznej niektórych państw członkowskich".
Przekonywała, że dopiero SIS II stwarza technologiczne możliwości, by
wspólna polityka imigracyjna "stała się wspólną odpowiedzialnością
wszystkich państw członkowskich".
Genowefa GRABOWSKA
(PSE) zwróciła uwagę, że imigracja nie ma wymiaru ani lokalnego,
ani regionalnego, lecz jest problemem europejskim i na tym szczeblu musi
być rozwiązany. "Unia musi wypracować wspólną spójną politykę imigracyjną
opartą na decyzjach podejmowanych większością głosów, a jeśli to ma być
polityka skuteczna, to czas skończyć z jednomyślnością w Radzie i umieścić
tę politykę w pierwszym filarze" - powiedziała posłanka Grabowska.
Wspomniała o agencji Frontex, która mieści się w Warszawie oraz o tym,
że obywatele Polski nie mogą swobodnie przemieszczać się po obszarze całej
Unii z powodu opóźnień w realizacji SIS II. "Pytam, Panie Komisarzu,
czy na obchody pięćdziesięciolecia Unii w marcu 2007 r. potrafi Pan
odpowiedzieć, kiedy obywatele nowych państw członkowskich będą mogli korzystać
ze swobody poruszania się po obszarze całej Unii?" - zakończyła polska
posłanka.
Jacek PROTASIEWICZ
(EPP-ED) stwierdził, że imigracja nie powinna być postrzegana
wyłącznie jako zagrożenie. "Wobec kryzysu demograficznego w Europie
umiejętne zarządzanie imigracją może być odpowiedzią na negatywne skutki
starzenia się społeczeństw" - stwierdził poseł Protasiewicz i przypomniał,
że w okresie od 2010 do 2030 roku przewidywany jest spadek liczby zatrudnionych
w Unii Europejskiej o około 20 mln osób. "Główne regiony świata już
dawno zaczęły konkurować ze sobą w celu przyciągnięcia dobrze wykształconych
imigrantów i Unia nie może być w tej sytuacji bierna". Zauważył,
że brak wspólnej polityki imigracyjnej prowadzi do arbitralnych decyzji
państw członkowskich (jak decyzja Hiszpanii). "Takie kroki nie są
rozwiązaniem problemu, lecz jego pogłębieniem, bo służą jako argument
dla pośredników na rzecz przerzucania kolejnych grup do Europy na czarno"
- powiedział Protasiewicz. Opowiedział się za zdecydowanym postępowaniem
wobec nielegalnych imigrantów i nadaniem priorytetu wspólnotowemu zarządzaniu
imigracją ekonomiczną.
Debata w sprawie postępów w zakresie przestrzeni wolności, bezpieczeństwa
i sprawiedliwości odbywa się każdego roku i zwykle poprzedza głosowanie
nad tekstem rezolucji legislacyjnej przygotowanej przez grupy polityczne.
W tym roku jednak rezolucja w sprawie postępów w zakresie przestrzeni
wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości będzie głosowana podczas październikowej
sesji plenarnej w Strasburgu, a to za sprawą zaplanowanego na 2 i 3 października
spotkania międzyparlamentarnego na ten sam temat zorganizowanego przez
PE i Parlament Finlandii. Posłowie chcą w planowanej rezolucji zawrzeć
wnioski z debaty z udziałem przedstawicieli parlamentów narodowych.
Parlament
Europejski
Sekcja
Prasowa
Dział
Polski
28.09.2006
wstecz
|