 |
55
proc. Francuzów, głosujących w niedzielnym referendum opowiedziało się
za odrzuceniem europejskiej konstytucji. Za konstytucją głosowało 45 proc.
Do głosowania uprawnionych było blisko 42 mln obywateli. Frekwencja wyniosła
ok. 70 proc.
Występując w telewizji publicznej w niedzielę wieczorem z krótkim oświadczeniem,
prezydent Francji Jacques Chirac powiedział, że "przyjmuje do wiadomości
suwerenną decyzję Francuzów". "Unia Europejska będzie nadal
funkcjonować na podstawie poprzednich traktatów" - powiedział francuski
prezydent. Dodał, że odrzucenie przez Francuzów konstytucji UE stworzyło
Francji "trudny kontekst dla obrony jej interesów w Europie".
Zapowiedział, że w najbliższych dniach da "nowy i silny impuls",
ogłaszając swą decyzję w sprawie składu rządu. Dymisja premiera J.-P.
Raffarina jest już praktycznie przesądzona. Przywódca skrajnie prawicowego
Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pen i szef prawicowych niepodległościowców
Philippe de Villiers wezwali prezydenta Chiraca do dymisji.
Jednoznaczne odrzucenie przez Francuzów konstytucji unijnej jest dla Francji
"próbą" i powodem "prawdziwego rozczarowania" - powiedział
francuski minister spraw zagranicznych Michel Barnier. - To klęska dla
Francji, klęska dla Europy - dodała minister obrony Michele Alliot-Marie.
Barnier i Alliot-Marie wymieniani są wsród ewentualnych następców obecnego
premiera Raffarina.
64,7 tys. lokali wyborczych było czynnych od godziny 8.00 do godziny 20.00.
Tylko w Paryżu i Lyonie referendum trwało do godz. 22.00.
Wynik referendum będzie wiążący. Sondaże dawały przewagę przeciwnikom
eurokonstytucji. Politycy francuscy mówią, że nie ma "planu B",
a traktat nie podlega renegocjacji.
Zdaniem profesora Bronisława Geremka, eurodeputowanego do Parlamentu Europejskiego,
znaczenie tego referendum jest wyjątkowe. Francja jest nie tylko jednym
z 25 państw, które - w rozmaity sposób - ratyfikują Traktat Konstytucyjny,
jest jednym z założycieli Unii Europejskiej. Bez porozumienia Francji
i Niemiec nie byłoby dziś UE. Także ta eurokonstytucja jest w dużym stopniu
tworem francuskim. "Francuskie społeczeństwo zabija w pewnej mierze
własne dziecko" - podsumował prof. Geremek doniesienia znad Sekwany.
Więcej:
www.eurokonstytucja.pl
wstecz
|