Cień na bilansie

Czy niechlubne pierwsze miejsce Polski pod względem wskaźnika bezrobocia nie kładzie się cieniem na bilansie pierwszych miesięcy naszego członkostwa w UE? - zapytała Europolityka ministra ds. europejskich Jarosława Pietrasa.

- Co jest ważniejsze - wzrost wydajności pracy i wzrost gospodarczy czy wzrost zatrudnienia? Członkostwo w UE prowadzi do modernizacji polskiej gospodarki. Problem w tym, że to się nie przekłada na poprawę sytuacji na rynku pracy. Przykład Hiszpanii pokazuje, że kraj ten, mimo członkostwa we Wspólnocie i wysokiego tempa wzrostu, przez długi okres miał stopę bezrobocia wyższą niż Polska. Hiszpania dała sobie z tym radę, ale trwało to wiele lat. Członkostwo w UE tworzy wysiłek modernizacyjny, zwiększa wydajność pracy i konkurencyjność gospodarki, ale nie prowadzi automatycznie do wzrostu zatrudnienia. Ludzie często tracą pracę dlatego, że nie nadążają za procesami restrukturyzacji. Nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Dostosowanie oznacza konieczność zmian, a ludzie często woleliby, żeby było tak, jak do tej pory, tylko żeby więcej zarabiali. A później się dziwią, że lądują bez pracy. Nadzieję na spadek bezrobocia w Polsce budzi wzrost inwestycji małych i średnich przedsiębiorstw zagranicznych, przeniesienie części pracochłonnej produkcji z innych krajów UE (tzw. delokalizacja) oraz stopniowe znoszenie barier, ograniczających dostęp do unijnych rynków pracy - odparł minister Pietras.

Bilans pierwszych miesięcy członkostwa Polski w Unii Europejskiej i stanowisko Polski w sprawie perspektywy budżetowej Unii na lata 2007-2013 były głównymi tematami śniadania prasowego z ministrem Pietrasem, które odbyło się w UKIE. Urząd opublikował raport "Polska w UE - doświadczenia członkostwa w 2004 roku".

Minister Pietras podkreślił, że Polska zyskała reputację liczącego się partnera w dyskusjach o kluczowych sprawach dla UE: konstytucji i perspektywie budżetowej UE na lata 2007-2013.

Według raportu, przystąpienie Polski do Unii przyczyniło się do podniesienia tempa wzrostu gospodarczego, ożywienia eksportu, rozkwitu w sektorach związanych z produkcja rolno-spożywczą, silnego impulsu modernizacyjnego dla polskich firm i zmniejszenia kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.

Znacznie wzrosła również dynamika obrotów handlu zagranicznego, a saldo rozliczeń Polska-budżet UE od początku 2004 r., wyniosło 1,38 mld euro, tj. 5,5 mld zł netto na korzyść Polski. W przyszłym roku, gdy pełną parą ruszą fundusze strukturalne, Polska na czysto dostanie ponad 3,3 mld euro.

Po 1 maja 2004 roku wprowadzono znaczące ułatwienia w dostępie Polaków do rynków pracy "starych" państw członkowskich (Dania, Włochy, Holandia), a niektóre z państw w pełni zniosły obowiązek uzyskiwania pozwoleń na pracę dla obywateli polskich (Szwecja, Wielka Brytania i Irlandia). Wraz z przystąpieniem do UE usunięte zostały także najważniejsze bariery utrudniające mobilność studentów.

Negatywnym efektem członkostwa był wzrost cen towarów i usług. W okresie maj-październik 2004 ceny wzrosły w skali roku o 4,5 proc. Przystąpienie do UE odbiło się głównie na cenach produktów rolno-spożywczych, co negatywnie odczuli konsumenci. Raport przypomina - że zgodnie z prognozami Komisji Europejskiej - w 2005 Polska, znajdzie się w gronie najdynamiczniej rozwijających się państw członkowskich UE.

Roman Gutkowski

wstecz

 

All content Copyright © 2003-2004 MG Media. All Rights Reserved.
Wydawca: Maria Graczyk, MG Media; Redaktor Naczelny: Roman Gutkowski; Informacje: info@europolityka.pl

Serwis współfinansowany przez UKIE
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webmaster Piotr Gessek