Magiczna Kenia

- Mimi nakupenda Kenya (Kocham Kenię) - słowa te, wypowiedziane w języku suahili, wywołały burzę oklasków w hotelu Victoria w Warszawie, do którego przybyło kilkunastu przedstawicieli kenijskich biur turystycznych, by zachęcić Polaków do odwiedzenia ich "magicznego" kraju w sercu Afryki.

 

Kenia to kraj safari, a zwłaszcza "wielkiej piątki" ssaków - słoni, lwów, bawołów, lampartów i nosorożców - oraz gepardów, antylop, hipopotamów i krokodyli. To kraj słonecznych plaż i gościnnych ludzi. Przekonuje się o tym na własne oczy coraz więcej polskich turystów, choć ich liczba jest wciąż niewielka - nie przekracza bowiem 2 tysięcy osób rocznie.

 

Możliwość obserwowania żyjących na wolności dzikich zwierząt to wyjątkowa atrakcja turystyczna. Zwierzęta przyzwyczaiły się do widoku ludzi. Zdarza się, że podczas safari słonie podchodzą do mikrobusów, a żyrafa jest na tyle blisko, że w obiektywie aparatu mieści się tylko jej szyja.

 

Sezon turystyczny przypada w Kenii na grudzień i styczeń oraz od czerwca do października. W lipcu i sierpniu najlepiej jest wybrać się na safari, natomiast najlepsze warunki do nurkowania przypadają na okres od stycznia do listopada. W czasie długiej pory deszczowej, trwającej od od marca do maja, górskie parki i rezerwaty są zamknięte. Jak zapewniali nas kenijscy hotelarze, pora ta ma też swoje zalety - krótkotrwałe deszcze zdarzają się wieczorami, soczysta zieleń zachwyca zapachem i świeżością, a ceny za nocleg spadają.

 

Właściwie jedyną chorobą tropikalną, na którą turyści narażeni są turyści udający się do Kenii, jest malaria. Obowiązkowo należy zabezpieczyć się przed tą chorobą. Dobrą ochroną przed ukłuciami komarów jest noszenie wieczorem długich spodni i koszul lub bluzek z długimi rękawami. Warto zabrać ze sobą środki odstraszające komary i chroniące przed ukłuciami. W wielu hotelach nad łóżkami zawieszone są moskitiery. W razie potrzeby można je wypożyczyć w recepcji.

 

By zjednać sobie sympatię kenijskich dzieci, warto zabrać ze sobą takie drobiazgi jak zabawki, długopisy, pocztówki, słodycze, breloczki czy piłka nożna.

 

Do tej pory dużą barierą dla naszych turystów były drogie bilety lotnicze oraz brak bezpośrednich lotów z Warszawy do Nairobi. Podobno wkrótce ma się to zmienić - przybyć ma lotów czarterowych. Na razie brak jednak widoków na zniesienie wiz - można je nabyć na lotnisku, już po przylocie do Kenii. Opłata wizowa wynosi 50 USD.

 

Na trasie przejazdu kenijskich tour operatorów znalazły się: Praga, Warszawa, Petersburg i Moskwa. W każdym z nich zostały zorganizowane spotkania z lokalną prasą, przedstawicielami biur podróży i instytucjami związanymi z branżą turystyczną. Głównym organizatorem warsztatów była firma państwowa Kenya Tourist Board, której zadaniem jest promowanie Kenii. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie http://www.magicalkenya.com.

 

Jolanta ByliniaK-K.

 

Roman Gutkowski

 

12.09.2006

wstecz

 

All content Copyright © 2003-2004 MG Media. All Rights Reserved.
Wydawca: Maria Graczyk, MG Media; Redaktor Naczelny: Roman Gutkowski; Informacje: info@europolityka.pl

Serwis współfinansowany przez UKIE
Serwis hostowany przez firmę NorKon
Webmaster Piotr Gessek